Mimo nieobecności kilku osób spore grono zawodników z naszego koła wzięło udział w 2 GPO na Czarnej Przemszy. Po pierwszej odsłonie apetyty zostały rozbudzone. Część zawodników chciała powalczyć o lepsze miejsce, część miała w planach końcowy triumf. Ale jak to z rybami bywa, mają one swoją wizję. Losowanie sprawiło, że z początkowymi numerami startowymi ruszyli do boju Daniel Arendarczyk i Andrzej Rusnarczyk. Andrzej udał się w górę rzeki, idąc pod prąd...może w młodości był punkiem i słuchał KSU. O pechu może mówić Dariusz Stepanow, który wychodził jako ostatni. Rzut monetą sprawił, że udał się w dół rzeki. Pierwsze napływające informacje były pozytywne dla Daniela i Andrzeja, którzy dość szybko złowili po pstrągu. Po chwili dołączył do nich Darek. Wraz z upływającym czasem wielu zawodników zmieniało terytorium połowów, a ruch nad rzeką był dość spory. Mniej więcej w połowie zawodów Andrzej miał 3 pstrągi, Darek dwa (drugiego złowił w miejscu, które od dłuższego czasu obławiał Krzysztof Krzyszczyk), a Daniel został na tym jednym. Reszta naszych zawodników nie miała się niestety czym pochwalić. Krzysiek ruszył w górę, Daniel zaczął schodzić w dół, a Rudolf w swoich miejscówkach próbował przechytrzyć pstrąga. Spacer w górę rzeki okazał się dla Krzyśka także spacerem w górę klasyfikacji końcowej. W andrzejowych rewirach złowił on trzy ryby, który zapewniły mu ostatecznie wysokie miejsce na koniec zawodów. Andrzej trochę przynęt urwał, parę drzew zahaczył ale dołowił jeszcze dwie ryby. Pecha miał w ostatnim rzucie, gdyż pod samym podbierakiem spiął mu się miarowy pstrąg, który jak pokazały wyniki dałby mu końcowe zwycięstwo. Słów wypowiedzianych po tej spince nie można tutaj przytoczyć. Końcowe fragmenty zawodów były także udane dla Damiana Kukli, który złowił w tym okresie dwa pstrągi. Zawodnicy z niecierpliwością oczekiwali na wyniki zawodów. Okazało się, że Andrzej zajął trzecie miejsce!!!! To największy triumf tego zawodnika w jego sportowej, spinningowej karierze. Piękna sprawa! Gratulacje!!! (Ze względu na solidarność z Andrzejem nie przekażemy jego żonie informacji o tym, że oprócz pucharu, dyplomu i medalu otrzymał nagrodę pieniężną). Warto zaznaczyć, że drugie miejsce przegrał o 2mm i niewiele zabrakło do zwycięstwa. Krzysztof Krzyszczyk uplasował się na 8 miejscu, a piętro niżej - Dariusz Stepanow. Teraz przed zawodnikami weekend zmagań na Dunajcu. Trzymamy kciuki za naszą ekipę. Zwłaszcza, że Krzysiek ma szansę na wygranie całego Grand Prix, a Darek na uplasowanie się w pierwszej "szóstce".